DEKODYKA

wiedza o energii życiowej

 

 

Pełne używanie wrodzonego potencjału: energii duchowej, emocjonalnej, intelektualnej i biologicznej dają poczucie wewnętrznej MOCY CZŁOWIEKA.

Co obniża energię życiowąCo potęguje energię życiową

DEKODYKA WIEDZĄ
O ENERGII ŻYCIOWEJ CZŁOWIEKA

DEKODYKA zajmuje się energią życiową jako źródłem i manifestacją STANU MOCY WEWNĘTRZNEJ

MOC WEWNĘTRZNA to suma możliwości wrodzonych przyniesionych na świat, aby z nich stworzyć własne życie.

Długość życia ZIEMIANINA w jednym wcieleniu wynosi 120 lat według osobistego zegara słonecznego, którego oś jest w pępku.

Każdy przytomny człowiek może tego doświadczyć osobiście i to osiągnąć.

Wcielenie jest określeniem procesu stworzenia ciała przez Duszę

Umysł może dotrzeć zarówno do negatywów jak i wybitnych zdolności z poprzednich wcieleń aby jedne rozwinąć a z drugich się oczyścić.

Pełnię życia zgodną z własnym sensem istnienia cechuje świadomość siebie samego oraz własnej wyjątkowości, poczucie szczęścia i spełnienia w kreowaniu rzeczywistości, współdziałanie i współtworzenie nowych rozwiązań dla siebie, środowiska i Ziemi.

DEKODYKA oddziela własne, osobiste, wrodzone od nabytego, zewnętrznego, obcego np. własne ludzkie uczucia od nabytych negatywnych emocji.

DEKODYKA odkryła system przyczyn obniżających energię i wywołujących przymus umierania.

DEKODYKA odkryła metody usuwania tych przyczyn dla odzyskania długowieczności i odrodzenia poczucia siły, chęci, sensu, poczucia szczęścia i tworzenia osiągnięć i wpływów

MOC WEWNĘTRZNA prowadzi do odzyskania świadomości, że obecność człowieka na Ziemi służy do stworzenia naturalnych warunków odrodzenia i rozwoju ŻYCIA na naszej Planecie..

Kto to stworzył i po co?

Daniela Czarska - Twórca Dekodyki

Daniela Czarska – Twórca Dekodyki

Z natury jestem prekursorem czyli odkrywającym lub zapowiadającym nowy kierunek w interesującej mnie dziedzinie.

Studiowałam psychologię tuż po udostępnieniu tego kierunku po wieloletnim zakazie natury politycznej.

Było nas siedem osób a kadra profesorska na europejskim poziomie: Prof. Stefan Błachowski, współtwórca Uniwersytetu w Poznaniu po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. behawiorysta, człowiek wielkiego umysłu i wysokich lotów. Prof. Andrzej Lewicki związany mentalnie z Prof Ajdukiewiczem i lwowską szkołą filozoficzną. Kierownik pierwszej w Polsce Katedry Psychologii Klinicznej. Uczył identyfikować podczas analizy tekstów: co to jest informacja, co to jest interpretacja, co to jest propaganda / manipulacja/ i jaka jest intencja. Bezcenna wiedza!

Moja praca dyplomowa z psychologii klinicznej „Wpływ ograniczenia czasu na poziom myślenia abstrakcyjnego” mała by sens poznawczy także dzisiaj.

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza był w owym czasie uczelnią, która tak, jak mnie – otwierała świat czyniąc umysł otwartym na zrozumienie przyczyn, które powodują skutki, czyli zdarzenia przy zrozumieniu intencji leżącej u podstawy. Innymi słowy: gdy się zna skutki to można dojść do ich przyczyny i intencji z której powstały.

Dzięki temu w DEKODYCE można usunąć skutek /np. brak szczęśliwej miłości/ dotrzeć do przyczyn z których powstało to zjawisko /poglądy, emocje przodka/ i intencji która spowodowałam obciążenie nas/ no i uwolnić się od całości aby mieć w życiu szczęśliwą miłość. Jest to więc proces zamiany obcego obciążenia na własny stan życia. Uważam, że po to powstała DEKODYKA i po to się rozprzestrzenia.

Powstanie Dekodyki

 

Potrzeba matką wynalazków.

Moją potrzebą było wyjście z głębokiej depresji spowodowanej podejmowanymi próbami usunięcia mnie przed urodzeniem.

Depresja nie poddawała się ani lekom ani dostępnym terapiom i pogłębiała się w miarę upływu lat i karmienia się lękami, poczuciem bezużyteczności, bezsennością, smutkiem i zniechęceniem obniżając żywotność i skracając mi życie.

W stanie wojennym znalazłam się na bruku z 25 letnim stażem pracy. Zapalenie płuc i kilka innych stanów zapalnych było skutkiem „wszystko się zawaliło”.

To był początek nowej drogi.

Od tamtej pory mam powiedzenie, że kryzys służy do rozwoju, ale przy wysokim stanie świadomości i kontakcie z sobą kryzysy raczej nie powstają.

Wierzyłam w istnienie rozwiązań i ta wiara mnie prowadziła w nietypowe miejsca, na niezwykłe wykłady i do kontaktów z ludźmi, którzy mówili do mnie, gdy mówili do innych.

Pierwszym odkryciem było, że złość, którą czuję w sobie jest złością mojego ojca, a krytyka i piętnowanie należą do mojej matki.

A to było we mnie, wewnątrz!

Jak to wyjąć?
Jestem dociekliwa. Odkryłam.

Znalazłam proces oczyszczania pamięci ciała z negatywnych emocji, zachowań i zdarzeń w hawajskim rytuale HO’OPONOPONO.

Uczestniczyłam w nim wielokrotnie, także na Hawajach, gdzie ludzie zbierają się o zachodzie słońca i wrzucają na słoneczną ścieżkę na wodzie wszystko to, co nie było harmonijne, błędy, sytuacje, emocje, oceny – nadając im formę pakuneczku z kwiatów owiniętych w liść ti, wianka lub kamienia z „wciśniętymi” zdarzeniami.

Wrzucając do wody zwracają się do Słońca: Oddaję ci to, Ty wiesz co z tym zrobić w ciągu nocy.

Są mistrzami pracy z energiami i uważają, że dzień zaczyna się o zachodzie Słońca.

To jest codzienna praktyka.

Usuwanie negatywów aby żyć w szczęściu.

To było wielkie odkrycie: bycie sam na sam ze sobą, własnym wyborem Słońcem, powietrzem i wodą.
Natura jako żywe życie we mnie i dookoła mnie.

Nowy stan świadomości!
Przekładałam rytuał na świadome działanie czyli metodę postępowania i obserwowałam rezultaty: co działa, jak działa i kiedy.

Dzisiaj medytuję wieczorem temat dnia, rozchodzi się jako newsletter a rano przed rozpoczęciem dnia robię dla siebie oczyszczanie z negatywów aby uzyskać nową możliwość i używać jej na stałe.
HO’OPONOPONO znaczy działanie dla przywrócenia najwyższego ładu.

 

Jakie to tobie otwiera możliwości?

Jak widzisz jest to wiedza o energii życiowej, możesz jej użyć, aby pozbyć się tego
co ci ją niszczy lub zmniejsza lub ogranicza.

Możesz uwolnić siebie od lęków przed przyszłością, lęków przed życiem, lęków przed ludźmi, lęków przed śmiercią, lęków przed karą, przemocą, agresją, strachu i paniki bo te pochłaniają najwięcej energii.

Następną emocją energochłonną jest złość, wściekłość, agresja, irytacja.
Kolejne negatywne emocje to bezsilność, bezradność, wina, wstyd, obojętność, bezwolność, apatia.

Nie tylko o emocje chodzi ale także o negatywne oceny samego siebie przeniesione z dzieciństwa czyli możesz je usunąć i przywrócić sobie wiarę w siebie, pewność siebie i zaufanie do siebie.

Możesz także odzyskać łatwość uczenia się, także języków, swobodę wypowiedzi jako wyrażanie siebie w sytuacjach intymnych i publicznych, swoją inteligencję, wyobraźnię, marzenia i wizje a także skuteczność wcielania marzeń w życie.

Możesz uwolnić się od ról sługi, ofiary, posłusznego wykonawcy rozkazów i poleceń i innych ról obniżających poczucie godności, wielkości, wysokiej pozycji zawodowej i życiowej.

Możesz zharmonizować relacje w swoim związku i relacje z rodziną a także skorygować nieświadomy system doboru partnera, aby mieć spełnioną miłość i być szczęśliwym człowiekiem.

Zachęcam Cię do zainteresowania sobą i odzyskania pełni możliwości wewnętrznego świata dla życia pełnią życia!

FreshMail.pl