Uczą nas, że nie można być dobrym dla siebie, bo to jest dowód egoizmu.
Nie można też myśleć o sobie, tylko o innych i ich potrzebach.
Trzeba o wszystko pytać starszych i autorytety, żeby w żadnym razie nie decydować o sobie.
Żądają od nas posłuszeństwa, czyli podporządkowania czyjejś woli i grzeczności. Po prostu braku spontaniczności i swobody.
Mamy więc do przywrócenia sobie samym mamy głębokie wartości.
Gdy przywrócimy je dla siebie – będziemy też w naturalny sposób używać w relacjach.
Podstawą jest zainteresowanie samym sobą.
Więc odłóż komórkę i zapytaj siebie: kim ja jestem? Jestem sobą i mam swoją indywidualność, osobowość i tożsamość, czy jestem wytworem ocen i emocji z dzieciństwa?
Czy chcę się od tego uwolnić, czy niech już tak zostanie?
Serdeczność wobec siebie, jeśli ją masz – to jesteś swoim własnym przyjacielem.
Możesz dobierać sobie prawdziwych przyjaciół i współtworzyć z nimi to, co Ci w Duszy gra.
Dzięki temu odzyskasz zadowolenie z siebie i zadowolenie z życia.
To wyzwala szacunek i uznanie dla siebie. Doceniasz, cenisz i szanujesz.
To samo dotyczy innych osób, gdy są wiarygodne.
Masz energię, żywotność i aktywność życiową
Rozwijasz własne możliwości, talenty i pasje.
Bez względu na płeć! Czujesz się bowiem osobą równoprawną.
Czujesz tą swobodę, którą daje Ci poczucie wolności?
Bo o wolność bycia sobą tu chodzi.
A jak jesteś sobą to stwarzasz własną rzeczywistość i spełniasz się na własnej drodze życia.
Widzisz jasno, myślisz jasno, działasz jasno.
Przyszłość też
Czujesz lekkość?
Więc chodźmy tą drogą. Bądźmy dla siebie dobrzy.