Jeśli przyjąć, że jesteśmy wcieleniem Duszy.
Jeśli odkryć powód nowego wcielenia.
To można sobie uzmysłowić, że sensem jest rozwój świadomości na nowym – wyższym niż poprzednio poziomie!
Wtedy staje się jasne działanie systemu władzy nad ludźmi, aby nie dopuścić do jej rozwoju.
Wprowadzono rytuały na niemowlętach.
Znane, których doświadczyliśmy osobiście – są szokiem termicznym przez polanie zimną wodą mózgu, niemowlęcia, gdy ciemiączko nie jest zrośnięte.
Szok.
Po to, aby odciąć od wrodzonych wyższych poziomów umysłu: telepatii, woli, sławy, kontaktu z Nad Świadomym GENIUSZEM, łączności z Kosmosem i pamięcią poprzednich wcieleń.
Powtarzane wielokrotnie w tej procedurze słowa powodują oddanie Duszy oraz życia w ręce „siły wyższej” z równoczesnym twierdzeniem, że to ona jest wszystkim, a człowiek niczym.
Dodatkowo występuje sugestia bycia śmiertelnikiem, czyli istotą, która umiera cała wraz z ciałem.
Jesteśmy w głębokim stopniu opanowani przez obcą władzę nad własnym życiem.
Nie będę jej nazywać. Wiesz, o czym mówię.
Żyjemy w większości jak nieświadome automaty sterowane strachem osobistym i stadnym, winą, wstydem, krytyką, obojętnością i brakiem szczęścia i miłości.
Jest nas coraz mniej, bo coraz mniej jest dzieci.
I kobiet traktowanych po ludzku – równoprawnie.
Więcej natomiast robotów, miliarderów, śmiercionośnej broni i zatrutej żywności.
Czy pomimo to jest możliwy rozwój samoświadomości?
Wiem, że tak.
Pomimo ogromnej destrukcji spowodowanej agresją przeciw życiu – jesteśmy.
ISTNIEJEMY.
Skoro jesteśmy – rozwój, rozkwit, przyjazna atmosfera, odpowiedzialność i opieka nad ŻYCIEM ZIEMI – jest możliwa.